Droga Krzyżowa – Kościół naszym domem (rozważania dla dorosłych)

WPROWADZENIA

Kościół, jako Mistyczne Ciało Chrystusa nieustannie przeżywa cierpienia Golgoty i radość zmartwychwstania. Te paschalne wydarzenia dotyczą każdego z nas, którzy w tajemnicy chrztu staliśmy się członkami tego Ciała. Droga krzyżowa Jezusa, będąc drogą Kościoła staje się także naszą. Zatrzymując się przy poszczególnych stacjach, pomyśl w jaki sposób rozważane wydarzenia dotyczą ciebie samego i czy mają związek z twoim życiem? Jeśli mimo przyjętego sakramentu chrztu nie czujesz się związany z Kościołem i jego misją, to teraz Chrystus zaprasza cię byś wziął swój krzyż i razem z Nim poszedł zbawiać świat.

STACJA I PAN JEZUS NA ŚMIERĆ SKAZANY

Chrystus ciągle staje przed trybunałem tych, którzy chcą zniszczyć Jego Mistyczne Ciało. Od dwóch tysięcy lat, w rożnych systemach politycznych i społecznych pojawia się ten sam raniący Boskie Serce okrzyk: „Poza Cezarem nie mamy króla”. A Jezus odpowiada: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany (…)”. Przez sakrament chrztu stałeś się członkiem tego Królestwa, w sakramencie bierzmowania, już, jako dorosły człowiek potwierdziłeś wyznaniem wiary, że chcesz iść za Chrystusem. Czy upływający czas, trudne doświadczenia, a może zwykłe lenistwo nie spowodowały, że stanąłeś po stronie oskarżycieli? Panie Jezu przepraszamy Cię za wszystkie odejścia od Kościoła.

STACJA II PAN JEZUS BIERZE KRZYŻ NA SWOJE RAMIONA

Krzyż Chrystusa staje się naszym krzyżem. Jako Kościół nieustannie dźwigamy krzyże grzechów i słabości wszystkich wiernych. Tak jak, każde nasze indywidualnie uczynione dobro pomnaża dobro całego Kościoła, tak i każdy grzech powoduje cierpienia całego Ciała. Nie ma takiego grzechu, który byłby jedynie twoją prywatną sprawą. Skutkiem sakramentu pokuty jest nie tylko pojednanie z Bogiem, ale także z Kościołem. Panie Jezu przepraszamy Cię za wszystkie grzechy, szczególnie te najbardziej ukryte i prosimy o łaskę dobrej spowiedzi.

STACJA III PIERWSZY UPADEK POD KRZYŻEM

Początek drogi, a tu już upadek. Cierpienie, rozdzierające całe Ciało. Jezus, choć jest Bogiem nie wstydzi się pokazać swojej słabości i bezsilności. Nie ukrywa przed tobą braku sił, ale upada, by pokazać, że należy się podnieść. Wie, że nie masz tyle sił, co On i nie podniesiesz się sam z upadku. Nie pozostawia cię jednak samego, stawia na twojej drodze braci w wierze. Choć czasem masz pokusę, by ukryć to, co cię najbardziej boli, to jako członek Kościoła wiesz, że nigdy nie jesteś sam. Panie Jezu przepraszamy Cię za to, że próbując być samowystarczalnymi lekceważymy pomoc tych, których postawiłeś na naszej drodze.

STACJA IV PAN JEZUS SPOTYKA SWOJA MATKĘ

Mimo ogromnego bólu, rozdartego serca dotarła aż pod krzyż. Taka jest kobieta-matka. Nie zwracała uwagi na żołnierzy, ani na tłum gapiów, którzy z pogardą odprowadzali jej Syna na miejsce stracenia. Nie bała się, że ktoś Ją rozpozna. Nie mogąc w żaden inny sposób ulżyć swemu Synowi, po prostu BYŁA. Pozostała wierna do końca. Odważniejsza nawet od silnych fizycznie Apostołów. Stanęła pod krzyżem, aby usłyszeć Testament; „Oto syn Twój” i od tej chwili stała się Matką całego Kościoła. Przypatrz się wierze Tej, która ma największy współudział w zbawieniu człowieka. Kościół nadal potrzebuje kobiet silnych, które swoją obecnością, swoim nieustannym trwaniem na straży przykazań będą zbawiały świat. Panie Jezu przepraszamy Cię za lekceważenie i pomniejszanie roli kobiety. Za zabijanie w niej delikatności i wrażliwości.

STACJA V SZYMON CYRENEJCZYK POMAGA DŹWIGAĆ KRZYŻ JEZUSOWI

Szymon z Cyreny również miał swój udział w zbawczej misji Chrystusa. Choć przymuszony, do dźwigania zbawiennego drzewa otrzymał swoją zapłatę. Jego imię będzie powtarzane przez wszystkich, do których dotrze orędzie Dobrej Nowiny. Ciągle musisz dokonywać wyborów. Jesteś już zmęczony i może nawet nie widzisz sensu podejmowania jakiegoś trudu. Patrząc na postać Szymona pomyśl, że Bóg przygotował dla ciebie pewne zadania i jeśli ty się ich nie podejmiesz nie będą zrobione. Bez twojego i mojego zaangażowania Kościół będzie uboższy. Panie Jezu przepraszamy Cię za zaniedbywanie naszych obowiązków.

STACJA VI ŚWIĘTA WERONIKA OCIERA TWARZ CHRYSTUSOWI

Żyjemy w kulturze, która bardzo ceni sobie indywidualizm. Każdy ma prawo do życia po swojemu i do głoszenia swoich poglądów. Słowo „tolerancja” odmieniane jest przez wszystkie przypadki. Gdy jednak znajdziemy się w grupie ludzi, którzy wydają się silni, posiadają jakąś władzę, to zdarza się nam zapomnieć o naszych ideałach i ulegamy presji. Może są to jedynie niewinne żarty dotyczące Kościoła, kapłanów, niby nic takiego. Przyjrzyj się postawie Weroniki, słabej kobiety, która przechodziła uliczkami Jerozolimy, gdy tłumy gapiów krzyczały: „na krzyż!”. Ona, jakby nie zważając na niebezpieczeństwo, podchodzi do Skazańca i ociera mu twarz… Panie Jezu przepraszamy Cię za wszystkie niewierności i zaparcia się Ciebie spowodowane lękiem przed reakcją otoczenia.

STACJA VII PAN JEZUS PO RAZ DRUGI UPADA POD KRZYŻEM

Tylu pomocników na drodze Jezusa i znowu upadek. Tyle wysiłku wkładasz w to, aby dobrze żyć, a tu kolejny grzech. Czy to wszystko ma sens, zadajesz sobie pytanie. Kolejna spowiedź, rekolekcje, dzień skupienia, kierownictwo duchowe, a szara codzienność przytłacza cię coraz bardziej. Przypatrz się dwóm postaciom, które też żyły blisko Jezusa: świętemu Piotrowi i Judaszowi. Obaj upadli. Podniósł się jednak tylko Piotr, który odnalazł sens w Miłosierdziu Bożym. Bóg poprzez posługę Kościoła chce wszystkie twoje słabości zatopić w swoim Miłosierdziu. Obdarzył cię jednak darem wolności i czeka aż się zgodzisz przyjąć Jego przebaczenie. Panie Jezu przepraszamy Cię za wątpienie w Twoje Miłosierdzie.

STACJA VIII PAN JEZUS POCIESZA PŁACZĄCE NIEWIASTY

„Jezus zwrócił się do nich i rzekł: «Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi!” (Łk 23,26) Nasza ludzka uczuciowość roztkliwia się nad cierpieniem Jezusa. Kiedy czytamy ewangeliczne opisy biczowania, cierniem koronowania, przybijania do krzyża rozumiemy ludzi, którzy na ten widok płakali. Gdyby na śmierci wszystko miało się skończyć to życie Jezusa byłoby największą tragedią świata, wyciskającą łzy wrażliwych ludzi. On jednak bierze na siebie te cierpienia po to, żeby wszystkim zapewnić nieśmiertelność. Nie wszyscy jednak skorzystają z Jego ofiary. Już teraz, niosąc krzyż, wie, że będą tacy, którzy pogardzą Jego miłością. Dlatego zwraca się do ciebie i do mnie: nie płacz nade Mną, ja cię wykupiłem z miłości, zastanów się raczej nad sobą i odpowiedz na moją miłość. Panie Jezu przepraszamy Cię za to, że tak często zaniedbujemy sprawy ducha.

STACJA IX PAN JEZUS PO RAZ TRZECI UPADA POD KRZYŻEM

Kościół od dwóch tysięcy lat naucza, że jest Mistycznym Ciałem Chrystusa. Jako początek swej działalności uznaje dzień Zesłania Ducha Świętego. Powinien, więc być święty, jak wyznajemy w Credo, a ciągle słyszymy o różnych skandalach zarówno wśród duchownych, jak i świeckich. Co jest z tą świętością Kościoła? Jest święty, bo został powołany przez Boga, mieszka w nim Trójca, wydał wielu świętych, którzy po ziemskiej pielgrzymce radują się pełnią chwały. Prawdą jest również, że jego członkowie ciągle upadają. Każdy twój i mój grzech tak samo osłabia Kościół, jak grzech kapłana, czy osoby konsekrowanej. Przyjrzyj się dobrze swoim upadkom i pomyśl ile zła wyrządziły Kościołowi. Panie Jezu przepraszamy Cię, że mówiąc o grzechach Kościoła często nie dostrzegamy własnych słabości.

STACJA X PAN JEZUS Z SZAT OBNAŻONY

Jezusa obnażono, aby Go ośmieszyć i zadać Mu kolejną porcję bólu. Zerwanie szat wiązało się z odsłonięciem bolesnych ran powstałych na skutek biczowania, które na nowo zaczęły krwawić. Dzisiaj także z Jezusowego Ciała bywają brutalnie zrywane szaty. Wielu żyje z poniżania Kościoła, szukania tanich sensacyjek, czy wprowadzania kłamstwa do dziennikarskiego przekazu. Inni rozsmakowują się w tych oszczerstwach, by zionąć coraz większą nienawiścią do kleru i tych wszystkich, którym nie są obojętne sprawy Kościoła. Panie Jezu przepraszamy Cię za brak stanowczości w reakcjach na zło, które dotyka Kościół.

STACJA XI PAN JEZUS DO KRZYŻA PRZYBITY

Rzymscy żołnierze wykonując wyrok przybili dłonie i stopy Jezusa do krzyża, aby nie mógł już więcej błogosławić i czynić dobra. Tylu chorych czekało na uzdrowienie, a zrozpaczonych na pocieszenie. Pod tym względem niewiele zmienił się świat. Każdego dnia jesteśmy zalewani tragicznymi wiadomościami. Tysiące ludzi czeka na pomoc. Do wielu z nich dociera właśnie Kościół rozdając żywność i lekarstwa, pokrzepiając na duchu i nauczając. I tak, jak przed dwoma tysiącami lat ciągle wykonywany jest wyrok, który ma zabić miłość śpieszącą z pomocą. Coraz to nowe prawa próbują zakazać tego co najbardziej oczywiste. Panie Jezu przepraszamy Cię za to, że tak mało interesujemy się sprawami Kościoła.

STACJA XII PAN JEZUS UMIERA NA KRZYŻU

Śmierć w świadomości wielu oznacza koniec. Ci którzy skazali Jezusa też byli pewni, że Jego śmierć rozproszy Apostołów, że wkrótce wszyscy o Nim zapomną. Wydaje się, że tylko Matka, choć po ludzku bardzo cierpiąca, to jednak była pełna nadziei. Włócznia przebijająca serce Jezusa miała definitywnie potwierdzić ten koniec. Oto z przebitego boku Chrystusa wypłynęły krew i woda. Kościół w tym wydarzeniu widzi symbol dwóch sakramentów: chrztu, który otworzył ci drogę do nieba i Eucharystii, która nieustannie umacnia, abyś wytrwał w wierze. Śmierć Jezusa stała się więc początkiem nadziei. Nadziei zbawienia. Panie Jezu przepraszamy Cię za to, że tak rzadko dziękujemy za chrzest.

STACJA XIII PAN JEZUS ZDJĘTY Z KRZYŻA

Nawet temu najważniejszemu w historii ludzkości wydarzeniu towarzyszył pośpiech. W pośpiechu zdjęto Ciało Jezusa z krzyża, owinięto w płótno i złożono w grobie. „A był to dzień przygotowania i zaczynał się szabat” – zapisał św. Łukasz. Żyjąc w ciągłym pośpiechu trudno jest zatrzymać się nad tym co najważniejsze. Czas, który jest darem od Boga traktujesz jak swoją własność i ciągle brakuje ci tych kilku minut, aby spotkać się z Nim – Kochającym Ojcem, który nawet swego Syna nie oszczędził… Panie Jezu, przepraszamy Cię za to, że były w naszym życiu takie dni, w których nie znaleźliśmy czasu na rozmowę z Tobą.

STACJA XIV PAN JEZUS ZŁOŻONY W GROBIE

Grób – miejsce smutku i żałoby. Tego również musiał doświadczyć Zbawiciel świata. Jego Ciało złożono w grobie, jak ciało zwykłego śmiertelnika. Zasunięto kamień i przygotowano wonności, aby po zakończonym święcie dopełnić ceremonii pogrzebowych. Od tamtego czasu dla wszystkich wierzących grób już nie jest miejscem smutku i żałoby, ale miejscem nadziei. Chrystusowy grób stał się świadkiem tego, czego oczekiwały wszystkie pokolenia Starego Testamentu i co będzie dawało nadzieję wszystkim członkom Kościoła, aż do skończenia świata. Chrystus ZMARTWYCHWSTAŁ i my także zmartwychwstaniemy. Panie Jezu przepraszamy Cię za to, że patrząc na groby bliskich skupiamy się jedynie na bólu rozstania.

ZAKOŃCZENIE

Panie Jezu, Ty z miłości do ludzi ustanowiłeś Kościół i powierzyłeś mu sprawowanie sakramentów. Napełniłeś go swoim Duchem i obiecałeś, że pozostaniesz w nim aż do skończenia świata. Pozwalasz, aby odczytując znaki czasu prowadził wiernych pewną drogą do zbawienia. Do każdego członka Kościoła kierujesz zaproszenie, aby współuczestniczył w dziele zbawienia. Daj nam tę łaskę, abyśmy odpowiedzialnie realizowali naszą misję w Kościele.