Droga krzyżowa – Ze Sługą Bożą M. Józefą

WPROWADZENIE:
„Ten kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swojego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne” (J 12, 25).
Panie Jezu, Cierpiący i Ukrzyżowany, nasze Pasyjne Zgromadzenie od ponad 100 lat naśladuje Ciebie i łączy się z Tobą w każdym dniu, rozważając Twoją Mękę na Krzyżowej Drodze, którą kroczysz przez wieki.
Sługa Boża M. Józefa Hałacińska wiernie naśladowała i szła za Tobą na przestrzeni 79 lat ziemskiego pielgrzymowania, pozostawiła nam wzór i zobowiązanie: „Adoracje i rozmyślanie Męki Pańskiej, całodzienne i zawsze, na wynagrodzenie Panu Bogu za zniewagi Mu wyrządzane przez grzeszników i prosić o nawrócenie grzeszników i miłosierdzie dla świata”. Zgodnie z poleceniem Sługi Bożej, chcę przeżyć Twoją Drogę Krzyżową sercem i uczynkami codziennego życia, wynagradzać za grzechy własne i bliźnich. Dopomóż mi wejść na drogę krzyża całą sobą i na zawsze pozostać na niej.

STACJA 1 SKAZANY NA ŚMIERĆ
Niewinny Pan Jezus staje przed sądem, słyszy okrutne krzyki swoich współziomków, żądających wyroku śmierci. Jezus milczy, nie uniewinnia się, ale przyjmuje z poddaniem wyrok śmierci.
Sługa Boża Matka Józefa wielokrotnie doświadczała niesprawiedliwych oskarżeń ze strony najbliższego otoczenia. Nie usprawiedliwiała się, jak wyznawała: „Wszystkie przykrości złożyłam w Bożym Sercu i do nich nie wracam”.
Panie Jezu, pragnę przyjmować trudne doświadczenia, doznane przykrości i wynagradzać za grzechy popełnione niesprawiedliwymi sądami bliźnich.
Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA 2 PRZYJĘCIE KRZYŻA
Pan Jezus z miłością przyjmuje ciężki krzyż, bo wie, że od niego zależy zbawienie ludzi. Na drodze krzyżowej najbardziej uczysz mnie, Jezu, co znaczy kochać, podejmując krzyż codziennych obowiązków.
Matka Józefa przypomina: „Wziął na siebie wszystkie nasze słabości, odczuł wszystkie nasze bóle. Jeżeli przystaje na to, żeby Mu ulżono w dźwiganiu ciężaru, to dlatego tylko, abyśmy poznali, że niosąc za Nim swój krzyż, przynosimy Mu ulgę. Nie może być uczniem Jego, kto swego krzyża nie dźwiga i nie idzie za Nim. Słuchaj, co mówi Pan Jezus: «Kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój i naśladuje Mnie». Chcesz że iść za Chrystusem?”.
Panie Jezu, pragnę nieść krzyż, który jawi się w moim codziennym życiu. Udziel mi łaski wytrwania, abym niosąc go, przyczyniała się do wynagrodzenia za swoje grzechy i innych ludzi.
Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA 3 PIERWSZY UPADEK
Pan Jezus zmęczony bezsenną nocą, okrutnym biczowaniem i nadmiernym ciężarem krzyża, w atmosferze nienawiści i krzyków ludzi, upada pierwszy raz pod na krzyżowej drodze.
Matka Józefa stwierdza, „iż źródłem i przyczyną tego upadku jest grzech człowieka… Pan Jezus widział całą okropność grzechu, zważył całą odpowiedzialność jego, zliczył wszystkie rodzaje występków, które były popełnione, które są popełniane w chwili obecnej i które popełnione być miały w przyszłości, a więc widział moje także grzechy: a on był ofiarą, na którą to wszystko spaść miało… On był ofiarą, na której ciążyła wszelka kara za grzech ludzki. On chciał za wszystkich wypłacić i nie skąpo, nie dostatecznie tylko, ale zupełnie, obficie a nawet nadobficie”.
Panie Jezu, widzę moje grzechy, które były przyczyną Twojego pierwszego upadku. Proszę, udziel mi łaski, abym bardziej ufała Tobie, aniżeli sobie, proszę, napełnij mnie duchem ekspiacji za swoje i moich bliźnich grzechy.
Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA 4 SPOTKANIE Z MATKĄ
W tym niepowtarzalnym Spotkaniu wypełnia się proroctwo Symeona wypowiedziane w chwili ofiarowania: „a Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2, 35). Matka bolesna staje przy Synu w najbardziej po ludzku tragicznym momencie, bez słów, bez zewnętrznych gestów czułości, ale to milczenie jest znakiem bliskości, zrozumienia i wyjątkowej miłości Matki do Syna.
¬Sługa Boża Matka Józefa medytuje: „Panno Najboleśniejsza, oto Człowiek, którego otrzymałaś od Boga, a którego oddałaś ludziom. Patrz, biedna Matko, czy nie ta jest sukienka dziewicza, którąś sprawiła Synowi Swemu Jezusowi? Niestety, bestie drapieżne rozszarpały Twoje Dziecię. O duszo moja, oto Król twój w koronie boleści i hańby! Oto zadośćuczynienie za twoje myśli występne, za twoją pychę i chęć wywyższenia się…”.
Matko bolesna, bądź zawsze ze mną, szczególnie wówczas, gdy przyjdzie mi przeżywać krzyże dnia codziennego, jawiące się niezrozumienie i odrzucenie przez otoczenie.
Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA 5 SPOTKANIE Z SZYMONEM
Szymon nie chciał Ci pomóc, wracał z pracy zmęczony, zatrzymany przez żołnierzy i zmuszony do pomocy w dźwiganiu krzyża, nie rozumiał całej sytuacji, ale bardzo szybko, dzięki twojej łasce zmienił swoją postawę i chętnie pomagał w niesieniu krzyża.
Sługa Boża Matka Józefa zachęca: „Podziwiaj słodycz i pokorę Zbawiciela, który od stworzenia swego taką przysługę przyjmować raczy; nie odpycha jej wcale, nie gardzi nią niezawodnie, ale z wdzięcznością odbiera. Naucz się więc tak samo przyjmować uczynki miłości od drugich pochodzące i od kogokolwiek by takowe pochodziły, nie gardź nimi nigdy…I sama także naucz się podzielać i współczuć potrzeby wszystkich; czasem najmniejsza oznaka przychylności, jedno łagodne słówko, jeden uśmiech są wyrażeniem miłości, która nigdy bezowocną nie pozostaje”.
Panie Jezu, udziel mi potrzebnych łask, abym potrafiła pomagać potrzebującym, których spotykam wokół siebie, nie spodziewając się gratyfikacji, a także bym umiała przyjmować pomoc od innych, a to jest wielką szkołą pokory.
Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA 6 SPOTKANIE Z WERONIKĄ

Podziwiamy odwagę Weroniki, wśród tłumu podchodzi do Jezusa i ociera zalaną krwią i potem twarz – gest miłości Weroniki. Panie Jezu, dziękujemy Ci za twój wizerunek pozostawiony na chuście dzielnej niewiasty.
Sługa Boża Matka Józefa w swoim życiu ocierała Jezusową twarz: w opuszczonych, chorych i w każdym potrzebującym samarytańskiej pomocy: „pozdrawiam cię, Krwi najdroższa, z ran Chrystusa obficie wylana. Pozdrawiam was, rany czcigodne, zadatku miłości, ceno naszego odkupienia (…), w okropnej męce zadane Jezusowi, a teraz jak gwiazdy jaśniejące w niebie. O Panie, zapisz mnie i wszystkich grzeszników całego świata w tym świątecznym schronieniu (…), a przez zasługi i rany członków Twoich racz dać w chwili śmierci mnie i wszystkim grzesznikom całego świata ową niewinność, którąś przez mękę wszystkich członków swoich wysłużył nam grzesznym i Kościołowi twojemu”.
Panie Jezu, za przykładem Matki Józefy, pragnę nieustannie ocierać Twoją twarz w bliźnich, dodaj odwagi i umocnij swoją łaską.
Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA 7 DRUGI UPADEK
Znowu upadł Pan Jezus pod ciężarem Krzyża, ale pomimo wielkiego wyczerpania nie leży długo, podnosi się, by iść dalej. Przez drugi upadek Jezus uczy nas, abyśmy podnosili się po każdym naszym upadku.
Sługa Boża Matka Józefa prosiła: „…przez tę miłość i śmierć krzyżową oraz Krew Najśw. przelaną do ostatniej kropli, proszę Cię o łaskę do należytej służby Twojej i wytrwania w dobrem do końca, tak dla mnie, jak i dla wszystkich oziębłych sług Twoich i chrześcijan. Udziel łaski nawrócenia mariawitom, poganom, Żydom i niewiernym. Niech ta okrutna męka, śmierć krzyżowa i krew Najśw. wylana do ostatniej kropelki nie będzie daremna dla tylu milionów dusz”.
Panie Jezu, przepraszam za wszystkie moje grzechy i dziękuję, że wysłużyłeś dla mnie siłę i odwagę do walki, abym każdego dnia pokonywała moją słabość i czyhające na mnie pokusy.
Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA 8 SPOTKANIE Z NIEWIASTAMI
Niewiasty na drodze krzyżowej okazały Ci współczucie, płacząc nad Twoim losem. Uświadomiłeś im jednak, że Twoje cierpienie wynika z ich grzechów. Ty chcesz, byśmy nie ograniczali się do rozważania Twojej męki, ale korzystali z niej obficie, przynosząc owoce nawrócenia.
Matka Józefa rozważała: „czyż widok tylu cierpień Syna Bożego nie wzruszy mnie jeszcze? Serce moje użaliłoby się nad każdym tak cierpiącym stworzeniem. Czyż tylko na Syna Bożego pokrytego okrutnymi ranami mam patrzeć suchym okiem? Czemuż mi tak trudno znosić nawet najmniejsze cierpienie, skoro Bóg dla mnie tak strasznie cierpi? O Panie mój! Gdy widzę Cię tak zranionego, to nie chcę już żyć bez cierpienia. Daj mi, o Boże mój, łaskę, abym swoje codzienne krzyże i cierpienia przyjmowała i znosiła z cierpliwością i poddaniem się Twej św. woli. Daj, o Panie, tę łaskę dla wszystkich ludzi, żyjących na świecie”.
Panie Jezu, proszę Cię, abym potrafiła przyjąć słowa, które wypowiedziałeś do płaczących niewiast, kierujesz również do mnie, abym poznała siebie, szczerze zapłakała nad sobą i zapragnęła nawrócenia.
Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA 9 TRZECI UPADEK
Trzeci raz upada Pan Jezus pod ciężarem krzyża. Im bliżej Golgoty, tym trudniej dźwigać ciężar krzyża, ciężar naszych grzechów. Wyczerpany do zenitu, spragniony dusz ludzkich, upadasz, ale powstajesz szybko z prochu ziemi, aby oddać za nas życie, aby uczynić nas dziećmi i przyjaciółmi Boga.
Módlmy się słowami Matki Józefy: „o miłości! o pragnienie pokuty w sercu Jezusa! o dziwna oziębłości, o lenistwo mojej duszy ku wypełnianiu pokuty świętej! Jezu mój, Jezu, zmiłuj się nade mną. Już od dzisiaj pochwycić pragnę krzyż pokuty, a opuszczę go wtenczas dopiero, gdy to ziemskie życie uleci”.
Panie Jezu, powstający z trzeciego upadku, udziel mi łaski, abym nigdy zbytnio sobie nie ufała, a kiedy upadnę w grzech, abym natychmiast powstała, żałowała i czyniła za nie akty pokuty.
Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA 10 OGOŁOCENIE Z SZAT
Jezu cierpiący, całe twoje 33-letnie życie na ziemi było skromne i czyste. Teraz, na Golgocie, obnażony z szat, wystawiony na pośmiewisko i wzgardę, pragniesz nam pokazać wartość czystości. Nie szata zdobi człowieka, ale skromność.
Sługa Boża Matka Józefa uwielbiała cierpiącego Pana, rozważając: „o niewinny i najcichszy Baranku! Za to milczenie, gdy Cię ze sławy odzierano, uwielbiam Cię. Wielbię Twoją pokorę i cichość oraz cierpliwość. Wstydzę się, o Panie, mojej pychy i obraźliwości, za które serdecznie żałuję. Daj mi cierpliwie znosić poniżenia i niesławę, aby Ciebie we wszystkim naśladować”.
Jezu, podczas obnażenia wskazujesz mi, że pragniesz ode mnie serca niepodzielonego i nieobłudnego. Udziel mi, proszę, łaski, abym do końca życia zabiegała nieustannie o serce niepodzielne, oddane jedynie Tobie.
Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA 11 UKRZYŻOWANIE
Jezu, przybyłeś na Kalwarię. Tutaj dokona się zbawienie ludzi. Na drzewie krzyża całkowicie oddajesz swoją wolność. Już nie możesz nawet poruszyć ręką. Pozwoliłeś dobrowolnie przybić się gwoździami do krzyża. Twoje Serce jest wolne i jednoczy się z wolą Ojca. Uczysz mnie w ten sposób posłuszeństwa.
Matka Józefa uświadamia nam wartość Męki naszego Pana: „P. Jezus dopuścił na Siebie tak wielkie cierpienia, aby one zdolne były zadośćuczynić za wszystkie kary, na jakie wszyscy ludzie zasłużyli swoimi grzechami. Chciał przez boleści przybitych rąk Swoich zadośćuczynić za wszystkie grzechy, jakie popełniliśmy przez zmysł dotyku, a przez boleść nóg Swoich – za wszystkie kroki, jakie zrobiliśmy, by Go obrazić. Czegóż się lękamy, jeśli Jezus Chrystus we Krwi Swojej obmył dusze nasze? Musimy tylko zasługi Krwawej Męki sobie przyswoić przez serdeczny żal i szczerą poprawę życia”.
Unieruchomiony na drzewie krzyża mój Oblubieńcze, przepraszam Cię za grzechy moje, które były przyczyną Twojej Męki i proszę, abym tak jak Ty, była uległa wobec woli Bożej.
Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA 12 ŚMIERĆ NA KRZYŻU
W skwarze palestyńskiego słońca konający Jezus na krzyżu wołał: „Boże mój czemuś Mnie opuścił?” i „Przebacz im, bo nie wiedzą co czynią”. I z naszych krzyżowych dróg muszą takie słowa padać, abyśmy mogły upodobnić się do naszego Ukrzyżowanego Oblubieńca.
Matka Józefa, Apostołka cierpiącego Jezusa, modliła się: „Ojcze Przedwieczny! Spojrzyj na Syna Twego Najmilszego, konającego na krzyżu! Patrz na Twarz Jego bladą, głowę cierniem ukoronowaną, ręce i nogi gwoźdźmi przebite! Poszarpane Ciało przedstawia jedną okropną ranę. Oto ofiara za mnie i za wszystkich grzeszników całego świata. Błagam Cię przez Jego zasługi, miej litość nade mną i nad wszystkimi grzesznikami całego świata. Udziel nam szczerego żalu i skruchy za grzechy z całego życia, daj nam żywą wiarę i dobrego ducha i gorącą miłość, abyśmy mogli Ci służyć przez całe życie nasze i w chwili śmierci”.
Jezu Ukrzyżowany, staję w duchu u stóp Twego Krzyża i pragnę ponownie zawierzyć moje życie Tobie. Wspomóż swoją łaską, abym mogła uśmiercać w sobie to, co przeszkadza kochać, by przetrwało to, co od Ciebie pochodzi.
Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA 13 ZDJĘTY Z KRZYŻA
Udręczone ciało Zbawiciela wzięła z miłością w swoje ramiona Jego Matka. Ona zachowała nadzieję wbrew nadziei. Maryja nie rozpaczała ani pod krzyżem, ani teraz. W milczeniu przeżywała wielkie wydarzenia.
Sługa Boża Matka Józefa wyraża swoją miłość: „Kocham Cię, o Dobro Najwyższe i wiecznie Cię kochać pragnę. Panie Jezu Chryste, pamiętaj na Twą Mękę krzyżową, którą poniosłeś dla mojej duszy i wszystkich dusz ludzkich, aby ona nie była daremną, nie była straconą! Ach, jakaż by to była niewdzięczność, gdybym Cię miała po tym wszystkim jeszcze obrażać. Nie dopuść tego, Panie Jezu. Spraw, niech raczej umrę, niżby dusza moja miała Cię znieważać i nie kochać”.
Jezu! Ty z wysokości krzyża dałeś nam swoją Matkę. Dziękuję Ci za ten wielki Dar. Maryjo, Matko moja najlepsza! Bądź przy mnie w każdy dzień, a szczególnie, gdy czuję się jak z krzyża zdjęta.
Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA 14 ZŁOŻENIE W GROBIE
Odważny Józef oddał swój grób dla Jezusa. Jeszcze wówczas nie wiedział, że tylko na trzy dni. Jednak z obawy, aby Cię Jezu nie wykradli Apostołowie, postanowili dopilnować, byś pozostał w grobie na zawsze, bo jesteś już tylko przeszłością. Razem z Matką Józefą uwielbiajmy:
„O Jezu, Najukochańszy, Baranku Boży! Ja, nędzna grzesznica, pozdrawiam Cię i całuję przenajświętszą Ranę ramienia Twojego, wytworzoną wskutek dźwigania krzyża. Ten krzyż, odarłszy Ciało Twoje, ciążył na nagich kościach Twoich i więcej zadawał Ci boleści, niż wszystkie inne rany błogosławionego Ciała Twego. Ach, przez tę Ranę i okropny ciężar krzyża Twojego, który z największym bólem dźwigałeś, błagam Cię, zmiłuj się nade mną grzeszną i odpuść grzechy tak śmiertelne, jak i powszednie. A potem przez Swoją Mękę i śmierć krzyżową wprowadź mnie do Królestwa niebieskiego. Amen”.
Panie Jezu, niech w chwilach różnych prób moje serce nieustannie powtarza: Twoją jestem własnością i do Ciebie, Jezu, należeć pragnę w tym i przyszłym życiu. Wspieraj mnie swoją łaską.

ZAKOŃCZENIE
Sługa Boża Matka Józefa modliła się: „O Jezu, Zbawicielu i Boże mój! Jak to się stało, że pozostawiłeś wśród świata tyle osób niewinnych, a mnie, nędznej grzesznicy, udzieliłeś łaski powołania, uczyniłeś oblubienicą Swoją i przyjąłeś do domu Swego. O mój Boże! Ponieważ chciałeś mnie obdarzyć tak wielką łaską, spraw, abym umiała ją docenić. Abym Ci była wdzięczną i odpowiadała miłością za miłość, którą Ty mi ustawicznie świadczysz. Wybrałeś mnie spośród innych, czyż więc i ja nie powinnam wybrać Ciebie, niż cały świat? O Maryjo, Matko moja! Ty mnie przywiodłaś tutaj. Ty pomogłaś mi do uczynienia tych ofiar, które przez długi czas uważałam, iż są ponad moje siły. O dzięki Ci, Matko Najświętsza, Matko Jezusa i Matko moja. O Maryjo, Maryjo, strzeż mnie, opiekuj się mną, broń i kochaj mnie. Amen!”.

s. Krystyna Bezak CSP, Rzym, październik 2020.