Droga Krzyżowa – Panie, przymnóż nam wiary (rozważania dla dorosłych)

STACJA I PAN JEZUS NA ŚMIERĆ SKAZANY

Piłat, chcąc uwolnić Jezusa, ponownie przemówił do nich. Lecz oni wołali: «Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go!» Zapytał ich po raz trzeci: «Cóż On złego uczynił? Nie znalazłem w Nim nic zasługującego na śmierć. Każę Go więc wychłostać i uwolnię». Lecz oni nalegali z wielkim wrzaskiem, domagając się, aby Go ukrzyżowano; i wzmagały się ich krzyki. Piłat więc zawyrokował, żeby ich żądanie zostało spełnione. (Łk 23, 20-24).
Podczas rozważania przytoczonego fragmentu relacji Łukaszowej nasuwa się pytanie: co skłoniło Piłata do wydania wyroku wbrew własnym przekonaniom? Czyżby strach przed utratą stanowiska był tak wielki, że uwolnił prawdziwego buntownika – Barabasza, a na śmierć skazał niewinnego Człowieka? Postawie Piłata można przeciwstawić tysiące wiernych, począwszy od pierwszych wieków chrześcijaństwa, aż po dzień dzisiejszy, którzy nie zawahali się, stanąć po stronie Jezusa i zaryzykować nie tylko swoje kariery, czy dobra materialne, ale także to co najcenniejsze – własne życie. Panie, daj nam taką wiarę, która w najcięższej próbie pozwoli nam opowiedzieć się po stronie Prawdy.

STACJA II PAN JEZUS BIERZE KRZYŻ NA SWOJE RAMIONA

Zabrali zatem Jezusa. A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. (J 19, 17). Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich. (Iż 53, 7). Zarówno w ewangelicznym opisie wydarzeń związanych z przyjęciem krzyża, jak i izajaszowym proroctwie dotyczącym cierpienia, które stanie się udziałem sługi Pana, nie ma najmniejszego śladu buntu, ani chęci rezygnacji z pełnienia odwiecznej woli Ojca. Czyżby Jezus – prawdziwy Człowiek nie odczuwał lęku przed cierpieniem? Odpowiedzi należy szukać w poprzedzającym wydarzenie krzyża, najbardziej osobistym spotkaniu z Ojcem, na modlitwie w Ogrójcu. Mimo obaw i lęku, przylgnięcie do Boga całym sercem, daje siłę do wypowiedzenia słów: Nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie. Panie, daj nam taką wiarę, która pomoże nam z odwagą pełnić wolę Ojca.

STACJA III PIERWSZY UPADEK POD KRZYŻEM

Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł. Pokusa nie nawiedziła was większa od tej, która zwykła nawiedzać ludzi. Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania abyście mogli przetrwać. (1 Kor 10, 12-13). Ewangeliści wprawdzie milczą na temat ilości upadków Jezusa, ale opisy męki oraz drogi na Kalwarię pozwalają nam przypuszczać, że było ich wiele. Jezus mimo utraty sił i ogromnego bólu podnosi się, by do końca pełnić wolę Ojca. Myśląc jedynie po ludzku należałoby się poddać już po pierwszym upadku. Droga przecież wiedzie na górę, a z każdą chwilą coraz bardziej ubywa sił. Syn jednak wie, że Ojciec nie pozostawi Go samego w tej ostatniej walce. Panie, daj nam taką wiarę, która w najtrudniejszych chwilach naszego życia pozwoli, nie stawiając zbędnych pytań, całkowicie zaufać Bogu.

STACJA IV PAN JEZUS SPOTYKA SWOJĄ MATKĘ

Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu». (Łk 2, 34-35). Św. Łukasz w opisie wydarzeń, które miały miejsce zaledwie czterdzieści dni po narodzeniu Jezusa zwraca uwagę na proroctwo Symeona skierowane do Maryi: „A Twoją duszę miecz przeniknie”. W tym ewangelicznym przekazie Maryja milczy, ale nie trudno wyobrazić sobie, co czuje serce Matki. Ona jednak poprzez swoje fiat już w chwili Zwiastowania zgodziła się na całkowite poddanie swojej woli, woli Boga. Dowodem na to, że nigdy nie wycofała danego Bogu słowa, jest Jej obecność na tej ostatniej ziemskiej drodze Syna. Mimo ogromnego bólu nie traci nadziei, ufa Bogu z taką samą mocą jak w chwili Zwiastowania. Panie, daj nam taką wiarę, która w chwilach zwątpień obudzi w nas nadzieję Zmartwychwstania.

STACJA V SZYMON CYRENEJCZYK POMAGA DŹWIGAĆ KRZYŻ JEZUSOWI

I przymusili niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który wracając z pola właśnie przechodził, żeby niósł krzyż Jego. (Mk 15, 21). Ewangeliści Marek i Mateusz wspominają o przymuszeniu Szymona do dźwigania Jezusowego krzyża. Łukasz dodaje, że gdy wkładano krzyż na ramiona Szymona szedł on właśnie z pola. Wracając od swoich spraw, śpiesząc się zapewne do najbliższych, nie myślał o tym, że na jego oczach dokonuje się zbawienie świata. Został trochę wbrew własnej woli wplątany w sprawę Jezusa z Nazaretu. Nie przypuszczał zapewne, że to niespodziewane wydarzenie, będzie najważniejszym w jego życiu. Biorąc krzyż od Skazańca, pomógł samemu Bogu. Jego imię jest odtąd powtarzane przez wszystkich wiernych, rozważających Mekę Jezusa. Bóg, aby obudzić w nas wiarę posługuje się nieraz niezwykłymi okolicznościami. Panie, daj nam na tyle otwarte serca, żebyśmy umieli w naszym życiu dostrzegać działanie Boga.

STACJA VI ŚWIĘTA WERONIKA OCIERA TWARZ CHRYSTUSOWI

W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości. (1J 4, 18). Ewangeliści milczą o Weronice. Gest dzielnej niewiasty, która publicznie okazała miłość Chrystusowi, mocno zapisał się jednak w Tradycji Kościoła. Nie zważając na tłum gapiów krzyczących z nienawiścią: „Na krzyż z Nim!” i jakby nie zauważając uzbrojonych rzymskich żołnierzy, podbiega, by choć trochę ulżyć Jezusowi, ocierając Jego zakrwawioną twarz. Ten heroiczny, przepełniony miłością i współczuciem czyn jest zapewne owocem żarliwej wiary. Św. Jakub ostrzega: „wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie.” (Jk 2, 17). Panie, daj nam prawdziwą, żywą wiarę, która uwrażliwi nasze serca na potrzeby otaczających nas ludzi i pozwoli z delikatnością i odwagą Weroniki wspierać ich w trudnych chwilach.

STACJA VII PAN JEZUS PO RAZ DRUGI UPADA POD KRZYŻEM

Dla Ciebie bowiem znoszę urąganie i hańba twarz mi okrywa. Dla braci moich stałem się obcym i cudzoziemcem dla synów mej matki. Bo gorliwość o dom Twój mnie pożerai spadły na mnie obelgi uwłaczających Tobie. (Ps 69, 8-10). Ten drugi upadek może trochę dziwić. Belkę krzyża od jakiegoś czasu dźwiga Szymon. W czasie drogi pojawiła się również ze swym gestem miłości Weronika. Jednak Droga krzyżowa to nie tylko cierpienia fizyczne, ból i coraz bardziej słabnące siły. Jeszcze większe cierpienie przychodzi w wymiarze duchowym. Ten, którego zapowiadali prorocy i na którego wyczekiwały całe pokolenia Izraelitów, został skazany przez swoich braci na haniebne ukrzyżowanie. Zarzucano Mu, że uzdrawia w szabat, przyjaźni się z celnikami i jawnogrzesznicami, że Świątynię chce zburzyć, że siebie śmie nazywać Synem Boga. Najbardziej Sprawiedliwy został skazany w imię sprawiedliwości za winy, których nie popełnił. Panie, daj nam taką wiarę, która niezależnie od okoliczności pozwoli stanąć po stronie prawdy, albowiem „wiara to poznanie prawdy i przylgnięcie do niej” (Benedykt XVI, Orędzie na Wielki Post, Rzym 2013).

STACJA VIII PAN JEZUS POCIESZA PŁACZĄCE NIEWIASTY

A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: «Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! (Łk 24, 27-28). Z pałacu namiestnika na miejsce egzekucji szło za Jezusem wielu ludzi. Wśród nich kobiety jerozolimskie, które wbrew istniejącemu zakazowi, publicznie opłakiwały Skazańca. Ich pełna odwagi postawa pokazuje, że Jezus nie był im obojętny. Mógł być dla nich kimś w rodzaju proroka, który dzieli los wielu niewinnie skazanych na śmierć proroków. Jezus, jak zawsze wrażliwy na tych, którzy go otaczali, zauważa w tłumie swoje uczennice. W pełni świadom znaczenia ofiary, jaką składa ze swojego życia, pragnie, aby wszystkie dusze dostąpiły jej owoców. Przez napomnienie zachęca niewiasty, do refleksji nad tym, czy one same są gotowe na przyjęcie tego daru. Panie, daj nam taką wiarę, która pozwoli przemienić nasze zatwardziałe serca i nie odrzucać daru wysłużonego przez Ciebie na krzyżu.

STACJA IX PAN JEZUS PO RAZ TRZECI UPADA POD KRZYŻEM

„Do Ciebie wołam, o Panie, mówię: Ty jesteś moją ucieczką, udziałem moim w ziemi żyjących. Zważ na moje wołanie, bo jestem bardzo słaby. Wybaw mię od prześladowców, gdyż są ode mnie mocniejsi.” (Ps 142, 6-7). Gdyby nie pomoc Boża, ten ostatni etap drogi krzyżowej nie byłby możliwy do przebycia. Ludzkie siły i możliwości mają swoje granice. Kolejny już upadek jest wynikiem słabości ludzkiego ciała. Podniesienie się z niego, to jakby uchwycenie wyciągniętej dłoni Ojca. Aby ją dostrzec potrzeba zaufania. Jezus bezgranicznie ufa Ojcu, dlatego do końca pełni Jego wolę. Nie cofa się przed niczym, nie pozostaje w miejscu. Uczniom przed swoją męka zapowiedział: Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło. (J 4, 34). Panie, daj nam taką wiarę, która w każdej chwili naszego życia pozwoli nam z ufnością powtarzać słowa modlitwy: „Bądź wola twoja”.

STACJA X PAN JEZUS Z SZAT OBNAŻONY

Żołnierze zaś, (…) wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. Mówili więc między sobą: «Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć». Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie szaty, a los rzucili o moją suknię. To właśnie uczynili żołnierze. (J 19, 23-24). Św. Jan w ewangelicznej relacji z ukrzyżowania nawiązuje do proroctwa zawartego w Psalmie 22. Na to wydarzenie można popatrzeć przez pryzmat postawy ludzi i Jezusa. Z jednej strony ludzie uwikłani w grzech, pełni nienawiści nie cofają się już przed niczym. Próbują nawet poniżyć samego Boga, zrywając z Niego odzienie. Z drugiej zaś strony Bóg – Człowiek, pokorny Baranek, dla grzesznego człowieka oddaje wszystko. Panie, daj nam taką wiarę, która dla duchowego dobra drugiego człowieka pozwoli nam ponieść każdą ofiarę.

STACJA XI PAN JEZUS DO KRZYŻA PRZYBITY

A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. Był też napis z podaniem Jego winy, tak ułożony: «Król Żydowski». Razem z Nim ukrzyżowali dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Tak wypełniło się słowo Pisma: W poczet złoczyńców został zaliczony. (Mk 15, 25-28). Moment ukrzyżowania, to po ludzku największa porażka Jezusa. Przez trzy lata swojego ziemskiego życia, w rozumieniu świata „był kimś”. Miał swoich zwolenników, był znany i podziwiany. Czynił cuda i choć nie do końca rozumieli Go żyjący obok Niego ludzie, to przez wierność zasadom wzbudzał respekt i szacunek nawet wśród nieprzyjaciół. Teraz wszystko się odmieniło. Przyjaciele Go opuścili. Został sam ze swoim cierpieniem. Przeciwnicy mogą świętować zwycięstwo. Zaliczony w poczet złoczyńców, umiera właśnie na krzyżu. Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – wyrocznia Pana. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi. (Iz 55, 8-9). Panie, daj nam taką wiarę, która przetrwa, nawet wtedy, gdy ludzka logika zacznie zawodzić.

STACJA XII PAN JEZUS UMIERA NA KRZYŻU

Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha. Na widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu i mówił: «Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy». Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły, co się działo, wracały bijąc się w piersi. (Łk 23, 44-48). Św. Łukasz przy opisie śmierci Jezusa pomija przywódców religijnych, ponieważ oni nadal z uporem nie wierzą w Jezusa. Wymienia natomiast ludzi, którzy uwierzyli. Oznaką wiary jest skruszona postawa tych, którzy zbiegli się na to widowisko. Ewangelista wspomina także o setniku, który oddaje cześć Bogu i uznaje Jezusa za człowieka sprawiedliwego. Panie, daj nam taką wiarę, która pomoże nam rozpoznać, co jest w nas złe i ze skruchą poprosić o Boże Miłosierdzie.

STACJA XIII PAN JEZUS ZDJĘTY Z KRZYŻA

Potem Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed Żydami, poprosił Piłata, aby mógł zabrać ciało Jezusa. A Piłat zezwolił. Poszedł więc i zabrał Jego ciało. Przybył również i Nikodem, ten, który po raz pierwszy przyszedł do Jezusa w nocy, i przyniósł około stu funtów mieszaniny mirry i aloesu. Zabrali więc ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania. (J 19, 38-40). Ewangelista Jan, przy opisie pochówku Jezusa, podaje także pewne szczegóły z życia uczniów, którzy zajęli się pogrzebem Mistrza. Zarówno Józef z Arymatei, jak i Nikodem, jeszcze za życia Jezusa nie do końca chcieli się ujawniać ze swoją wiarą. Zdawali sobie sprawę z tego, że to czym grożono Jezusowi, może spotkać także Jego zwolenników. Przebywanie blisko Jezusa oraz towarzyszenie w Jego ostatniej drodze oddaliło strach i trwogę. Jako jedyni spośród wszystkich uczniów idą do Piłata, aby poprosić o ciało Jezusa. Nie boją się już ludzkich opinii, ani konsekwencji przyznania się do swojego Boga. Panie, daj nam taką wiarę, która niezależnie od ludzkich opinii i światowej mody pozwoli nam wytrwać w wierności do końca.

STACJA XIV PAN JEZUS ZŁOŻONY W GROBIE

A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu. (J 19, 41-42). Ci, którzy zajęli się pogrzebem Jezusa nie mieli wiele czasu. Zbliżało się wielkie święto i gdyby od razu nie zajęto się czynnościami związanymi ze złożeniem ciała do grobu, pozostałoby niepochowane i narażone na profanację przez kilka dni. Miłość do Mistrza nie pozwalała tracić czasu, ale nakazywała od razu zająć się ostatnią posługą względem Zmarłego. Panie, daj nam taką wiarę, z której wypływająca miłość nie pozwoli ociągać się w pełnieniu dobrych uczynków.