Co łączyło św. Pawła i Matkę Józefę?

Nie ma dwóch takich samych dróg do świętości, to jasne. Jest jednak coś co łączy świętych – pasja w zdobywaniu Królestwa Bożego. Żeby jednak poświęcić całe życie jakiejś idei, czy osobie, trzeba być wewnętrznie do tego przekonanym. Można to osiągnąć otwierając się na łaskę Bożą. Osobiste spotkanie z Jezusem powoduje, że nawet trudności i cierpienia człowiek przeżywa z pasją. To właśnie łączyło św. Pawła Apostoła, który spotkał Jezusa w drodze do Damaszku z Matką Józefą, która usłyszała głos wzywający ją do założenia Zgromadzenia Pasyjnego. Gorliwy faryzeusz staje się Apostołem, który nie zawaha się oddać życia za Jezusa, a szanowana zakonnica, pełniąca wiele ważnych funkcji w Zgromadzeniu Sióstr Serafitek, po 30 latach odchodzi ze zgromadzenia w niepewne tworzenia nowej wspólnoty. – A czy ty spotkałeś już Jezusa? – tak brzmiało pytanie na starcie gry terenowej rozpoczynającej się przy kościele św. Wojciecha w Bulowicach. W 150. rocznicę urodzin Sługi Bożej Matki Józefy Hałacińskiej bulowicka świątynia, ta która była początkiem życia duchowego Dostojnej Jubilatki, zgromadziła prawie siedemdziesiąt Pasjonistek - jej duchowych córek, rodzinę, sąsiadów oraz wiele osób związanych z charyzmatem, który pozostawiła. Punktem centralnym uroczystości była Msza święta dziękczynna koncelebrowana 7 maja o godz. 14.00, pod przewodnictwem kalwaryjskiego kustosza, o. Azariasza Hessa OFM. Jednak już od godzin porannych siostry w czarnych habitach, przepasane czerwonymi sznurami opowiadały na różne sposoby o swej Założycielce. W czasie Mszy świętych s. Edyta Sakowska oraz s. Józefa Szymańska przybliżały postać Matki Hałacińskiej i charyzmat Zgromadzenia. Siostra Rozalia Surmacz wraz z dziećmi z Łodzi przygotowała przedstawienie o Kandydatce na ołtarze. Wszyscy, którzy lubią zdobywać wiedzę w sposób bardziej aktywny mogli wziąć udział w grze terenowej zorganizowanej przy parafii i pobliskiej szkole, której punktem kulminacyjnym było spotkanie z Matką Józefą pod krzyżem. Można było także wyłowić list od Założycielki Pasjonistek, następnie odpisać i wysłać do nieba.